piątek, 3 kwietnia 2020




Zdecydowanie dziś bliżej mi jest do rodzinnych uczuć. 

Nie, żebyście mnie błędnie zrozumieli - śluby i emocje z nich płynące - KOCHAM, 
a do sesji rodzinnych zbliża mnie teraz sytuacja- kiedy tych rodzin najbardziej Nam teraz brakuje. 
Sesje z tą cudowną czwórką udało mi się zrealizować jeszcze wtedy, kiedy codzienność zdawała się być całkowicie normalna. 
Choć wiecie sami jak niekiedy bywa z normalnością?




zapraszam Was na fragmenty tego wyjątkowego spotkania