Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MĘŻCZYZNA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MĘŻCZYZNA. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 czerwca 2018




Nie za często wspominam, że mam idealną pracę?
Wiadomo... różne są momenty - 
ale za to, że mogę na swojej drodze spotykać wspaniałych ludzi to kocham zawodową drogę jaką wybrałam. 
Z Kinga poznałyśmy się już jakiś czas temu. Przemiła osoba z oczami wypełnionymi radością. 
Łukasz? Niby, że nie chce zdjęć, że 'szybko, szybko' i kończymy tą sesję... 
Jednak jak już trwają zdjęcia nie widać po nim, aby "zmuszał się" do współpracy. 
Nic więc dziwnego, że dwoje przesympatycznych ludzi doczekało się tak przecudownej córeczki.
Haniu - jesteś prześliczna !

To spotkanie ma dla mnie jednak jeszcze większe znaczenie. 
Obie z Kingą oczekiwałyśmy na Nasze córeczki w tym samym czasie. 
Sesję ciążową jaką dla nich robiłam przeplatały rozmowy o tym wyjątkowym czasie jaki przeżywałyśmy. 
Wspierałyśmy się w prywatnych rozmowach, kiedy obie byłyśmy już bliskie finału tego pięknego czasu...

Dziś nie brakuje wiadomości:
"Jak tam u Was dziewczyny?"

Kinga - dziękuję! 


zapraszam Was na kilka fragmentów spotkania z maleńką Hanią


poniedziałek, 30 kwietnia 2018



To nie było Nasze pierwsze spotkanie...
Pierwszy raz spotkaliśmy się kiedy Alicja była jeszcze malutkim dzieciątkiem. 
Całej rodzinie towarzyszyłam wtedy podczas Chrztu Świętego, który zostawił same pięknie wspomnienia. 
Niedawno udało Nam się spotkać raz jeszcze (coś czuję, że i tak nie ostatni raz ). 
Kasia napisała do mnie, czy nie uwieczniłabym dla nich kilku wspólnych chwil. 
Wiele pozytywnych zmian szykuje się w ich życiu. Wiem, że kilka z tych zdjęć zawiśnie na ścianach ich domu....

A samo spotkanie? 
Radosne, oświetlone pięknymi promieniami słonka, które wkradały się przez okno.
Alicja - żywioł, jakiego nie sposób momentami opanować.
I zakochani w sobie nadal - Kasia i Wojtek.
Cieszę się, że Naszym spotkaniem mogłam połączyć zdjęcia rodzinne z mini sesją taką specjalnie tylko dla mamy i taty... 
Sama Kasia przyznała, że tak rzadko mają okazję do bycia sam na sam, że tym bardziej cieszę się, że mogłam im to zagwarantować 
(albo... powinnam podziękować Alicji, że przez chwilę wolała pooglądać sobie bajkę o bardzo znanej śwince,
 niż oddać się w wir pozowania do zdjęć).

Zapraszam na fragmenty Naszego spotkania 
dziękując Monice Juraszek za użyczenie swojej pracowni!



poniedziałek, 29 stycznia 2018


To, że mogę cieszyć się z Wami Waszym szczęściem to jeden z niezastąpionych, wyjątkowych plusów mojej pracy. 
To, że jestem z Wami kiedy jesteście jeszcze narzeczeństwem i towarzyszy Wam cudowna beztroska. 
Kiedy jestem świadkiem Waszego sakramentalnego "tak" - wzruszam się i przeżywam z Wami te wszystkie emocje, które Wam towarzyszą. 
A kiedy zapraszacie mnie do domu i przedstawiacie kogoś najważniejszego dla Was - staje się to bezcennym wyróżnieniem. 

Tak oto Karolina i Rafał - przedstawili mi maleńką Zuzię.
Słodkość!