piątek, 22 listopada 2019


Robienie zdjęć w 90% mojej pracy bywa po prostu czystą przyjemnością. 
10% zostawiam na przyjemność taką, no taką najczystszą i najpiękniejszą w swojej postaci.
 Co w tym procentowym odłamku może wpłynąć na to, że sama sesja bywa czasem dla mnie jeszcze bardziej wyjątkowa?
Posiłkując się dzisiejszym wpisem o tych 10% opowiem Wam coś więcej. 

Tradycją dla mnie stało się wspomaganie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. 
Zawsze pamiętam wrzucanie 'pieniążka' do kolorowych puszek, branie udziału w orkiestrowych koncertach. 
A teraz kiedy mogę dać od siebie jeszcze więcej - wykorzystuję tą szansę w 100%. 
Co roku możecie licytować u mnie sesję zdjęciową, z której pieniążki w pełni zasilają konto WOŚP. 
Realizacja jaką dziś z Wami się dzielę, to sesja wylicytowana w tegorocznym finale. 
Ewelina i Dawid, których pewnie nigdy nie byłoby dane mi poznać - dziś zajmują kawałek mojego serca. 
Cudownie pozytywna Para młodych ludzi, piękne uczucie, magiczny wschód słońca. 
Te nakładające się na siebie cudowności to właśnie moje magiczne 10% - kiedy totalnie wszystko dzieje się tak, 
aby efekty wspólnej pracy stawały się po prostu magiczne.

Zapraszam na fragmenty Naszego spotkania. 
A jeśli też macie ochotę wspólnie ze mną zagrać z Wielką Orkiestrą Świątecznej pomocy to już po Nowym Roku kolejna licytacja! 
Siema!